Info
Suma podjazdów to 1 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Listopad10 - 2
- 2013, Październik6 - 1
- 2013, Wrzesień12 - 0
- 2013, Sierpień17 - 2
- 2013, Lipiec18 - 2
- 2013, Czerwiec22 - 10
- 2013, Maj18 - 7
- 2013, Kwiecień27 - 11
- 2013, Marzec17 - 3
- 2013, Luty16 - 12
- 2013, Styczeń16 - 3
- 2012, Grudzień14 - 11
- 2012, Listopad1 - 0
- 2012, Październik4 - 0
- 2012, Wrzesień11 - 1
- 2012, Sierpień20 - 1
- 2012, Lipiec19 - 5
- 2012, Czerwiec21 - 26
- 2012, Maj23 - 8
- 2012, Kwiecień6 - 1
- 2011, Grudzień1 - 0
- 2011, Kwiecień1 - 0
- 2011, Marzec2 - 4
- 2011, Luty13 - 1
- 2011, Styczeń13 - 1
- 2010, Maj2 - 2
- 2010, Luty4 - 6
- 2010, Styczeń7 - 3
- 2009, Grudzień19 - 9
- 2009, Listopad19 - 4
- 2009, Październik13 - 11
- 2009, Wrzesień23 - 19
- 2009, Sierpień21 - 18
- 2009, Lipiec20 - 10
- 2009, Czerwiec13 - 18
- 2009, Maj6 - 16
- 2009, Kwiecień24 - 12
- 2009, Marzec13 - 4
- 2009, Luty8 - 6
- 2009, Styczeń3 - 4
- 2008, Grudzień18 - 11
- 2008, Listopad17 - 31
- 2008, Październik18 - 18
- 2008, Wrzesień20 - 7
- 2008, Sierpień18 - 12
- 2008, Lipiec19 - 17
- 2008, Czerwiec16 - 4
- 2008, Maj20 - 2
- 2008, Kwiecień7 - 2
- DST 13.89km
- Czas 00:49
- VAVG 17.01km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Nawiązując do mojej wycieczki
Piątek, 28 listopada 2008 · dodano: 28.11.2008 | Komentarze 2
Nawiązując do mojej wycieczki z niedzieli 23 list 08, muszę się pochwalić, że kolejny wyczyn za mną.
Dzisiaj złapałam gumę jadąc autem do pracy z Legnicy do Bolesławca. Nie wiem jak ja dojechałam, bo auto znosiło już dłuższy czas, ale nie przyszło mi do głowy, że mogę mieć flaka. Myślałam, że to po tej wymianie opon na zimowe ciężej się jedzie.
A że nie było nikogo w pracy dzisiaj w Bolesławcu, kto by mi pomógł wymienić koło na zapasowe, zadzwoniłam do ojca i dostalam instrukcję, jak mam zrobić to sama.
Zabrałam się więc do roboty (choć potrzebowalam na to z 20 minut, by się psychicznie przygotować)...
Stracha miałam, nie ukrywam . Wcześniej nie miałam podobnej akcji ... no może z rowerkiem --> ale to mnie zmotywowało jeszcze bardziej do działania... Skoro wymieniłam dętkę w rowerze, to dlaczego mialabym nie zrobić tego z kołem w aucie.
W końcu odkręciłam śruby, wyciągnęłam lewarek, podniosłam auto, ściągnełam koło i było git. Napotkani panowie pomogli mi dokręcić śruby w dojazdówce, na której dojechałam do najbliższej wulkanizacji w Kruszynie :D
Z tej okazji wybrałam się na rower. Bo dzisiejszy dzień przynosi mi nowe doświadczenie, a jaką mam radochę, że dałam radę sama to zrobić ...choć moja pierwsza reakcja po rozmowie z tatą, była taka, że chcialo mi się ryczeć ;) ....
Przejażdżka krótka do mojego lasku, bo tam cisza i spokój i mogłam odreagować inne sprawy związane z pracą itp... bo trochę mnie głowa rozbolała wcześniej....