Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wirusek81 z miasteczka Legnica. Mam przejechane 23727.76 kilometrów w tym 322.51 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.07 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 1 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wirusek81.bikestats.pl
  • DST 74.56km
  • Teren 4.00km
  • Czas 03:29
  • VAVG 21.40km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zakręt śmierci w Stanisławowie

Czwartek, 21 sierpnia 2008 · dodano: 22.08.2008 | Komentarze 0

Zakręt śmierci w Stanisławowie 

Umówiłam się z Jankiem i Orestem o godz. 9:30 i ruszyliśmy w kierunku na Myślibórz. Podobnie jak ostatnio droga prowadziła przez Słup, Stary Jawor, aż do samego Myśliborza. W wąwozie zatrzymaliśmy się w tamtejszym mini barze na colę, a potem pojechaliśmy w plener porobić parę zdjęć. I muszę powiedzieć, że było bardzo wesoło.

Na początku trudno było się zdecydować, którędy zaczynamy zwiedzanie wąwozu. Czy łąką, czy może lepiej pojechać leśną ścieżką.



Ostatecznie wybraliśmy leśny dukt. Ale chłopaków ciągnęło bardziej na łąkę. Także trzeba było zjechać, tak co by każdy był zadowolony.
I chyba się udało, zarówno Janek i Orest pokazali mi klasyczny taniec rowerowy ;P Nie mogłam im tego zabronić hihi.


Zadowoleni i uśmiechnięci ruszyliśmy dalej. I tu na mostku chwila zadumy nad życiem i w ogóle.



Dalsza droga nie była łatwa, ale jednak wszyscy się jakoś spięli i dało radę przekroczyć trudności.




Tu się oczywiście cieszymy, że najtrudniejsze już za nami.;)


Warto było przedostać się na samą górę, bo tu rozpościerał się przed nami piękny widok na cały wąwóz.

A tu jeszcze my:





Pod koniec dołączył do nas kolega Janka i Oresta – Michał, z którym wspólnie podążyliśmy w dalszą trasę. Kolejny cel – Myślinów, Pomocne, Stanisławów. Piękne tereny, raz podjazd, raz zjazd. Warto było się trochę zmęczyć, by to wszystko zobaczyć. A dzisiejsza pogoda również dopisała.

Ale to nie koniec wrażeń. Ze Stanisławowa trzeba było trochę podkręcić tempo, bo jeden z kolegów miał pilną sprawę do załatwienia w Legnicy i trzeba było wrócić na godz. 14:00. Zjazd ze Stanisławowa - a na moim liczniku powyżej 53 km/h. Przede mną Orest, za mną Janek i Michał. I jakoś tak nagle i niespodziewanie szybko zastał nas ostry zakręt. I mimo, że było ograniczenie do 40hm/h to prawie nikt nie wyhamował. I tym samym ja i Michał znaleźliśmy się na płocie. Dość mocno zaryłam, ale na szczęście nic się nam nie stało. Orest o mały włos też by wpadł, ale jakoś jemu udało się wyjść z opresji. Jedynie Janek zachował rozwagę i zdziwiony przebiegiem zdarzeń dodał: Co wy wszyscy zmówiliście się?

Potem znów na rowery i hejże. Orest znów popędził pierwszy z racji ważnych obowiązków. Ale niedługo potem okazało się, że nie jest mu dane wrócić na godz. 14:00. Wszystko przez to, że złapał kapcia. ;).
Dalsza droga już pewnie znana każdemu. Sichów, Sichówek, Winnica, Kozice, Babin, Legnica, lotnisko, osiedle i dom.





Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa lkazd
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]