Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wirusek81 z miasteczka Legnica. Mam przejechane 23727.76 kilometrów w tym 322.51 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.07 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 1 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wirusek81.bikestats.pl
  • DST 86.50km
  • Czas 04:27
  • VAVG 19.44km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Park Krajobrazowy Chełmy

Niedziela, 17 sierpnia 2008 · dodano: 18.08.2008 | Komentarze 3

Park Krajobrazowy Chełmy

Spotkanie o g. 14:15 i zgodnie z planem Bartka robimy „etapówkę na Jelenią Górę”. Bardzo mi się spodobało to określenie, chociaż pewnie w rzeczywistości oznacza to zupełnie co innego. Ale co tam ;)

Jak już Bartek wspomniał, pojechaliśmy asfaltową drogą w kierunku na Słup. Tu pod wiatrakiem ukryty był list, jeśli ktoś zna reguły gry internetowej Geocache, to orientuje się w temacie. Hasło: „WIATR”. Hmmm….. Podobno w Myśliborzu też jest ukryte coś podobnego….


Niedługo po nas pod wiatrak dojechali koledzy, z którymi umówił się Bartek.

A więc w czwórkę uderzamy na Chroślice. Pierwszy zjazd, pierwszy podjazd i przed siebie. Nasi znajomi musieli jednak zaraz wracać, bo Piotrek miał podobno bardzo ważne zadanie do wykonania w domu – musiał pakować brzoskwinie do słoików :-o.
Szkoda, bo nawet się nie pomęczyli z nami. Ale może to i dobrze, bo jakoś pod górkę nie chciałoby mi się z nimi ścigać, mam wtedy big stresa…. Chyba najbardziej lubię podjeżdżać sama, bez jakiejś presji, że muszę szybko być na górze.

No i oto Pomocne za nami i teraz kierunek Czartowskie Skały. Ale ale, chyba Bartek się pomylił w swoim opisie, bo skręcamy nie w lewo, ale w prawo (drogą 365). Dowód – oto zdjęcie:


I przed nami Czartowskie Skały:



Z Czartowskich Skał wracamy do wioski Pomocne i stąd już na Kondradów. Mojemu koledze od czasu do czasu włącza się dodatkowy trening – przysiady, pokłony, (ale to chyba nie na cześć Allaha?) ;)

Ech już wiem, Bartek po prostu uczy się zwijać mapę, tak co by się już bardziej nie podarła. Chyba po prostu ćwiczy origiami ;P
A mi się jakoś nie chciało patrzeć na mapę. Raczej myślałam, co ja robię w tych okolicach.


A przed nami Wilków, teraz już nie było ważne, ile gór, podjazdów i samochodów przed nami. Teraz liczyło się dla mnie tylko to, czy nie dopadnie nas jakiś deszcz albo burza. Bo tego się zawsze bardzo boję. Nie wiem w sumie dokąd dojechaliśmy, ale na pewno byliśmy w Wilkowie Osiedlu i w samym Wilkowie chyba też.




Byliśmy też w Leszczynie, a stamtąd pocisnęliśmy do Prusic. Bardzo mi się podobało. I potem nawet już chmury mi nie przeszkadzały. Bardzo tam ładnie. Powietrze orzeźwiające, jak w górach.
Dalej Sichów, Sichówek, Winnica, Kozice, Babin,
I widok na Hutę w Legnicy.


Bartkowi bardzo dziękuję za to, że dał się namówić na wycieczkę ze mną. Mam nadzieję, że do następnego razu. Do domu wróciłam dosyć zmęczona. Zjadłam obiadek i dość szybko poszłam spać.





Komentarze
wirusek81
| 22:29 sobota, 13 września 2008 | linkuj A nie dodam! A co to za rozkazy!
bartek | 17:47 sobota, 13 września 2008 | linkuj ej a czemu to nie dodałas zdjęc z leszczyny ?? dodawaj ale juz ! :P
sportster
| 09:45 wtorek, 19 sierpnia 2008 | linkuj ekstra weycieczka w ekstra okolice.pozdro.
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa sobot
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]